

































































Rajdowe wspomnienia
Pogoda w sobotę 30 mają 2026 r. była przepiękna, jak zwykle na naszych rajdach. Na niebie pokazywały się niewielkie chmurki. Wyjechaliśmy autokarami z Zamościa punktualnie, niestety za chwilę był przymusowy postój, coś się zacięło i nie chciał się podnieść szlaban na przejeździe i świeciło się czerwone światło. Pociąg już dawno przejechał a my stoimy. Dopiero interwencja na numer 112 chyba pomogła.
Pojechaliśmy do Bliżowa w gminie Adamów. Tutaj weszliśmy na szlak czerwony -Partyzancki. Na początku było przywitanie uczestników i przedstawienie się prowadzących. Andrzej opowiedział o okolicy a Paweł omówił trasę, Jadzia rozdała znaczki rajdowe. Tym razem na znaczku był Czerwony Kapturek i Kaczor, bo przecież idziemy do Kaczórek.
Edward zrobił zdjęcia ze startu. Szliśmy w kierunku słoneczka. Dobrze, że szerszenie jeszcze spały albo wyniosły się z ptasich domków, wiec było bez
„atrakcji”. Doszliśmy do kapliczki pod dachem a obok był dom, w którym już nikt nie mieszka. W zaroślach kwitł czarny bez i zobaczyliśmy kwitnące dzikie róże.
Przy kapliczce odpoczywaliśmy. Jedni siedzieli na trawie, a niektórym pasowała kostka brukowa.
Po odpoczynku Andrzej opowiadał o okolicy: niegdyś był tutaj folwark, który nazywał się Bondyż, przez ż a nie rz. Obecnie jest to Kolonia Adamów. W latach 80-tych XX w. okoliczne pola nabył aktor Ryszard Filipski grał głowną rolę w filmie „Hubal”. Niestety stadnina upadła, a Filipski popadł w długi. Obecnie jest tutaj kilka domów i czynna jest znowu stadnina. Andrzej opowiadał o roztoczańskich dzikich zwierzakach. Następnie ruszyliśmy piaszczystą drogą w dolinę Wieprza. Szliśmy przez Las Koceń. Nawet nikt nie marudził – daleko jeszcze. Zwierzątka się pochowały. Doszliśmy do drogi wyłożonej kostką i skręciliśmy na wschód.
Był to starodawny Trakt Krasnobrodzki łączący Zwierzyniec z Krasnobrodem i dalej do Tomaszowa Lub. Trakt miał od wieków znaczenie strategiczne, kupcy omijali go. W 1656 r. na przedwiośniu przetaczały się wojska szwedzkie i jechał król szwedzki Karol Gustaw. W czasie drugiej wojny światowej w 1939 wycofywała się Armia Kraków. W lipcu 1944 r. jechały tędy katiusze. Chodnikiem doszliśmy do mety Rajdu na kaczórskim Wygonie. Wieś Kaczórki położona jest w Gminie Krasnobród nad Wieprzem i Jacenką. Ognisko już płonęło dzięki sąsiadom. Drewno podarowali nam Panowie mieszkający nad Jacenką. W koło ogniska wysoką trawę wykosił pan Krzysztof Szkałuba miejscowy nauczyciel. Pan Krzysztof prowadzi bardzo ciekawą stronę na FB Kaczórki Jacenka. Serdecznie w imieniu uczestników i organizatorów dziękujemy Panu Krzysztofowi za pomoc przy organizacji mety Rajdu. Kol. Edward opowiedział o historii związanej z rosnącymi tutaj świerkami górskimi. Sadzonki tych świerków podarował Władysław Zamoyski właściciel Zakopanego i Morskiego Oka ordynatowi Maurycemu Zamoyskiemu. Maurycy Zamoyski podarował 4 sadzonki Kazimierzowi Fudakowskiemu – właścicielowi dóbr kranobrodzkich.
Wędrówka nie bardzo nas zmęczyła, ale odpoczynek się należał. Było też pieczenie kiełbasek. Kol. Andrzej potwierdzał w książeczkach OTP udział w rajdzie. Później były konkursy sprawnościowe: skoki skakanką i rzut podkową. Czasem podkowa gubiła się krzakach i trawie, ale szybko została odnaleziona
Konkurs krajoznawczy prowadził kol. Andrzej.
Nie było wielu chętnych do śpiewania, ale konkurs się odbył.
Najważniejszy konkurs na strój Czerwonego Kapturka cieszył się dużym zainteresowaniem. Prowadziła ten konkurs kol. Dominika.
Powoli przygotowaliśmy się do powrotu, chociaż fajnie by było zostać w tym uroczym i gościnnym miejscu do wieczora.
W Rajdzie „Czerwony Kapturek uczestniczyło ok.100 osób.
Młodzież ze szkół w: Nieliszu, Złojcu, Szczebrzeszynie, Labuniek Pierwszych, grupa z Domu Dziecka w Zamościu, słuchacze kursu przewodnickiego i turyści indywidualni. Serdecznie dziękujemy Opiekunom i uczniom za wspólne wędrowanie.
Rajd obsługiwała Kadra Oddziału PTTK w Zamościu przewodnicy PTTK:
Paweł Koman, Andrzej Dziaduszek, Jadwiga Smyk, na mecie Dominika Bojarczuk i Karol Piskorski.
Opracowanie merytoryczne Rajdu, zdjęcia i wspomnienia Edward Słoniewski.
Do spotkania na następnych Rajdach w tym roku.