Galeria wspomnień Edwarda

Galeria wspomnień Joli i Adama

Galeria wspomnień Janusza

Filmy na facebooku




        W sobotę 9 marca 2013 r.wyruszyliśmy (130 uczestników) z Zamościa i Szczebrzeszyna na 39 Rajd Zimowy „Wzgórzami Roztocza”. Tym razem nasze trasy prowadziły wschodnim skrajem Roztocza Środkowego.

        Pogoda była zimowa  wprost wymarzona na wędrówkę. Temperatura lekko poniżej zera. Pod nogami ponowa - niewielka warstwa świeżutkiego śniegu, który spadł nad ranem. Dobrze, bo w lesie nie było ślisko.
Trasa I pod przewodnictwem Edwarda i Zbyszka wyruszyła spod pomnika pod Szewnią Górną. Kolega Edward krótko zapoznał zebranych z historią tego miejsca i trasą wędrówki a kol. Zbyszek rozdał uczestnikom znaczki rajdowe. Po drodze zobaczyliśmy roztoczańskie uszko - drzewo o dziwnym kształcie. Wędrowaliśmy samym grzbietem  Siwcowej Góry.
        Od początku utworzyła się grupka rajdowiczów, którzy pędzili przed siebie. Udało ich się po czasie nieco zwolnić, bo na rozstajnych drogach mylili kierunek i musieli wracać.
        W czasie wędrówki nie obyło się bez niespodzianek. Kiedyś na rajdach gubiono czapki, kurtki a teraz telefony komórkowe. W czasie zabawy na śniegu wypadła z kieszeni jednemu z uczestników taka dość droga „zabawka”. Trzeba było szukać, na szczęście był zasięg sieci.
Wędrowaliśmy lasami w Leśnictwie Wólka Nadleśnictwa Zwierzyniec. W pewnym momencie po lewej stronie słychać było trzaski gałęzi - to przed nami uciekały roztoczańskie dziki. Ślady pracy dzików były dobrze widoczne. Może to mama dzicza szukała dla swoich pociech pożywienia.
        Na kolejnym odpoczynku spotkaliśmy dwóch panów biegnących od Zamościa. Podobno co sobotę pokonują 30 km bez względu na pogodę, jeden pan był nawet w krótkich spodenkach. Kiedy wyszliśmy pod Skaraszowem z lasu okazało się, że dalsza droga to prawdziwe lodowisko. Mali wędrowcy mieli zabawę, ale dla starszych było to raczej utrudnienie. Na końcu Skaraszowa Edward powiedział kilka słów o gościńcu ordynackim. Szczęśliwie dotarliśmy do mety. Było tam serdeczne powitanie przez kierownika Rajdu kol. Kazia i kwatermistrza Tomka, Kasia już krzątała się w kuchni Za chwilę dotarła druga grupa prowadzona przez Janusza i Zosię. Wędrowali po lasach od Wychodów na północ od Wierzchowin.  Mieli też ciekawe atrakcje, bo z ciekawością przyglądały się im roztoczańskie sarenki a na drodze ukazał się jak duch samotny jeździec. Uczestnicy nazbierali świeżych pędów malin, z których sporządzono smakowity napój.
        W cieplutkiej sali wiejskiej świetlicy udostępnionej prze panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Wierzchowinach chwilę odpoczęliśmy. Był napój rozlewany przez Mariana, pieczętowanie okolicznościową pieczątką rajdową.
        Później odbyły się w sali konkursy: krajoznawczy - prowadzony i przez Edwarda i Monikę.
Startowało dziewięcioro uczestników - wszyscy otrzymali nagrody.
        Konkurs piosenki prowadził Zbyszek i p. Iwona. Piosenki były różne ale jury wszystkie drużyny nagrodziło.
        Na dworze odbył się konkurs sypania góry śniegu. Jury w składzie Janusz i Zosia uznało, że najwyższą górę (150 cm) usypała drużyna z SP Nr 4 z Zamościa.
        Później odbyło się wręczenie zdobytych odznak OTP  i nagród za uczestnictwo w konkursach.
Kazio i Edward musieli wypić malinowy napój (z młodych pędów) - był smakowity i pachnął malinami.

        Dziękujemy Paniom z Koła Gospodyń w Wierzchowinach z p. Bożeną Kawala na czele za gościnne przyjęcie.
        Dziękujemy za przekazanie nagród w postaci wydawnictw krajoznawczych dla uczestników konkursu krajoznawczego przez Zespół Parków Krajobrazowych w Lublinie Oddział Terenowy w Zamościu

        Kadrze za stworzenie wspaniałej atmosfery na rajdzie i bezpieczne prowadzenie.
        Opiekunom młodzieży ze szkól zamojskich i Szczebrzeszyna. Panom kierowcom, za bezpieczną jazdę po oblodzonej szosie.
    Do zobaczenia w kwietniu na Rajdzie „ Spotkanie z Wiosną”.

Regulamin Rajdu (pdf)

Powrót